środa, 9 czerwca 2010

Zla sie nie ulekne...

Jedna z najpiekniejszych rzeczy jaka w zyciu czytalam:

'Pan jest pasterzem moim.
Na niczym mi nie zbywa.

Na zielonych pastwiskach położył mnie,
nad spokojne wody mnie prowadzi.

Duszę moją posila,
prowadzi mnie po ścieżkach prostych
dla chwały swego imienia.

'A choćbym zeszedł w ciemną dolinę śmierci,
nie będę lękać się złego,
bo Ty jesteś ze mną.
Twój kij pasterski i laska:
one mnie będą wiodły.

Ty stół biesiadny zastawiasz przede mną
na przekór moim wrogom,
głowę moją olejkiem namaszczasz,
a mój kielich przelewa się.

Szczęście i łaska podążają za mną
po wszystkie dni mego życia.
I zamieszkam w domu Pańskim
na długie czasy.'

Psal Dawidowy tlumaczenie Milosza.

poniedziałek, 31 maja 2010

maro
14:06:56
jak Cie ierwszy raz zobaczylam wiedzialam albo bedziemy najgorszymi wrogami albo sie zaprzyjaznimy
14:07:00
nie ma polsrodkow




IWONA
14:07:08
dokladnie jak mowisz




maro
14:07:09
i niezmeirnie sie ciesze ze jestes po mojej stornie




IWONA
14:07:21
szkoda ze ja tak malo takich ludzi w zyciu spotkalam




maro
14:07:42
mam kurwa tak samo
14:07:46
szkoda




IWONA
14:07:51
"ludzi z mojego swiata"




maro
14:08:08
wiem
14:08:15
biale kruki jestesmy
14:08:19
dziwne istoty




IWONA
14:08:24
dokladnie
14:08:30
ale to chyba dobrze'




maro
14:08:50
ja wiem mnie pawie nigdy nikt nie rozumie




IWONA
14:09:04
lepiej byc mala izrozumiala sobie grupa niz wielka szaroscia




maro
14:09:21
nie wiem Iwona, musze to przemyslec




IWONA
14:09:25
to dlaczego ja cie rozumiem
14:10:01
wiele jest szarych nieznaczacych swiatu nic ludzi, bez potencjalu i celow, aspriracji, ambicji




maro
14:10:03
bo jestes moja projekcja a ja siedze w domu wariatow i tak naprawe to Cie nie ma rozmawiam sama ze soba




IWONA
14:10:12
a tacy ludzie nierozumieja tych drugich




maro
14:10:14
(to by tlumaczylo dlaczego jestes taka idealna




IWONA
14:10:21
hehe
14:10:27
bez przesady ale to wytlumaczalne




maro
14:10:37
no widzisz ja mam na wszystko odpowiedz
14:10:41
pytaj ja Ci wyjasnie
14:10:51
po znajomosci




IWONA
14:10:59
na wszystko?




maro
14:11:14
bo Ci dobrze z oczu patrze chodz z powodu Twego wzroztu musze skakac




IWONA
14:11:23
no tak
14:11:31
ja mam na co dzien duzo pytan




maro
14:11:37
to wal




IWONA
14:11:39
i zawirowan myslowych




maro
14:11:43
winna Ci to jestem




IWONA
14:11:52
ciagle sie nad czyms zastanawiam




maro
14:12:01
ahhahaha i ha witamy w klubie




IWONA
14:12:13
no my ciagle w tym samym klubie




maro
14:12:15
ja sie nawet zastanawiam dlaczego pomidor jest czerwony




IWONA
14:12:20
ale wiesz co mnie by rozbawilo?




maro
14:12:20
dzis mialam taka faze
14:12:28
co by Cie rozbawilo?




IWONA
14:12:30
ja mam podobne
14:12:47
gdybys dolaczyla do mojego klanu "rozwiedzionych"
14:12:48
;>
14:13:07
hehe
14:13:13
to tak dla rozbawienia
14:13:21
bo czuje sie w tym klubie samotna




maro
14:13:23
a wiesz Wiatkowska ze to mozliwe wszakze i powiem Ci - jestes mlodsza a kurwa wszystko przede mna przezylas
14:13:40
a pamietasz jak po subie Ci powiedzialam ze ja wiem ze ja sie rozwiode?




IWONA
14:13:42
nieiwem czy to dobrze, dla mnie tak bo szybciej si eucze
14:13:50
o tak




maro
14:13:54
kurwa pamietasz i ze biore slub zeby byc jak Ty?
14:14:05
no ja widac mniej jestem pojetna




IWONA
14:14:20
ale ja mialam jedna nieudana probe




maro
14:14:24
dzis mam taki metlik w glowie ze zjadlam pol pomidora




IWONA
14:14:27
ty widocznie tez taka musisz przejsc




maro
14:14:35
burczy mi w brzuchu i WIEM - ze nic nie zjem
14:14:47
dobra Dupo ;>




IWONA
14:14:47
to ja mam podobnie




maro
14:14:51
ja musze leciec




IWONA
14:14:53
na nerwy tez nic nie zjem




maro
14:14:55
bo sie spoznie




IWONA
14:14:57
leeeecccc
14:15:03
odezwij sie




maro
14:15:04
no ja nic nie potrafie przelknac
14:15:22
odezwe obiecuje ale ty tez sie odezwij wiesz jak milczenie mnie zabija i odurza




IWONA
14:15:24
dobrze ci zrobi na nadwage
14:15:34
a z wieczora siedze




maro
14:15:36
z moja odwaga zle ostatnio




IWONA
14:15:40
a wiec pisz




maro
14:15:43
lece
14:15:49
milego wieczoru!




IWONA
14:15:57
wzajemnie
14:16:01
i zjedz cos
14:16:03
!!
''IWONA
13:45:27
stara jestem? zniszczona upadkami w zyciu?
13:45:37
no nigdy niema gwarancji
13:45:51
sra na otoczenie co pomysli rob swoje
13:45:55
zycie jest jedno
13:46:31
moze kolejny raz sie pomylisz ale lepiej zalowac ze niewyszlo niz zalowac ze sie nie sprobowalo




maro
13:47:03
boze jak ja Cie kocham
13:47:12
stara ile ja Ci browarow jestem winna
13:47:34
ile razy Ci buty w nastepnym wcieleniu bede pastowac
13:47:39
to Ty nie wiesz Iwona




IWONA
13:47:43
wzajemnie dupo




maro
13:47:44
no bo skad?




IWONA
13:48:11
nie zartuj




maro
13:48:18
to nie jest zart
13:48:28
przychodzisz ratujesz mi zycie i to niby mimochodem




IWONA
13:48:50
bo ja cie kurwa mac wojsznis rozumiem




maro
13:48:58
wiem
13:49:27
cos czuje ze zestarzejemy sie w tym smaym przytulki''

i tylko jeden komentarz Iwona jak ty sie czujesz stara to co ja mam powiedziec?

piątek, 21 maja 2010

nareszcie zasluzony weekend!
uwielbiam ten stan niezmaconej niczym wolnosci...
czas wyruszyc przed siebie.

be ware!



Porzuc wszelka nadzieje, Ty ,ktory tu wchodzisz... (Dante)

niedziela, 16 maja 2010

logiko - wróć.

wy też macie takie wrażenie, że większość ludzi nie posługuje się logiką?
...i chodźbyś starał się wytłumaczyć cokolwiek logicznie, racjonalnie, jasno to znajdą tysiąc sposobów na wymiganie się od spojrzenia prawdzie w oczy. Prawdę przynosi logika ale pewnie jest jakiś powód do omijania prawdy i brniecia w zabobone bzdury, iluzjie i 'może jakoś to będzie'. W sumie pewnie jakoś to będzie- pytanie tylko - JAK?
Nawykłam, że niewielu ludzi posługuje się myśleniem jako takim i można z nimi pogadać, wymienić się poglądami, czegoś nauczyc i pewnie coś przekazać....
a właściwie to nie nawykłam, nie umiem przejśc nad tym, że świat jest jaki jest i że nie mozna go zmienić.
Ktoś kiedyś mi powiedział(i myślę, że coś w tym jest...) - jakie to flustrujące....
Ps. bicie głową w ściane też nie pomaga - przetestowałam.
Pss. gdyby ktoś się wybierał na Marsa, może mnie zabrać ze sobą, mało jem, nie wiele ważę...

czwartek, 13 maja 2010

nie nawidze kolejek! a kolejki w banku to już apogeum mojej nienawiści!
....
moja 'lepsza' połowa wymyśliła sobie, że musimy otworzyć konto oszczednościowe. ...pomysł całkiem niezły nawet...
...ale nie o oszczędzaniu chciałam pisać bo z natury rzeczy jako osobę niezainteresowaną matarialną stroną rzeczywistości -oszczędzanie mnie nie interesuje - pewnie dlatego moja 'lepsza' połowa zapragnęła takiego konta.
Wizyty w baku dla mnie są katorgą ale to jeszcze nic bo - moja 'lepsza' połowa z wizyt w banku uczyniła sobie hobby. W erze bankowości online, on z każdą bzdurą biegnie do doradcy osobistego, bo oczywiście nie można poczytać na internecie i podjąć z ciepłą kawą w ręku decyzji. Przemek uwielbia jałowe dyskusje o niczym więc nie dziwię się, w końcu to on rozmawia z każdym domokrążcą i świadkami jehowych(i to nie jest żart).
Balans jest taki, że otworzyliśmy sobie konto oszczędnościowe na znikomy procent i jeszcze z podatkiem. Oczywiście kiedy zaczęłam tłumaczyć że złote konto jest bardziej logiczne - odpowiedź mojej 'lepszej' połowy - 'nie bo nie' (bo zapytałam się - ale dlaczego tak sądzisz?). Moja 'lepsza' połowa jednak po 20 minutach przetrawiła mój komunikat i postanowiła zmienić decyzje. Pan, który nas obsługiwał (notabene całkiem uroczy, pomijając bezustannego grzebiania sobie w uchu) był bliski zawału. Stanęło na tym, że za tydzień jedziemy znów zmienić decyzję bo zagroziłam swemu lubemu publicznym pobiciem, jeśli zostaniemy w banku nastepne 40 minut.
Chciał tamte konto - MA - i teraz niech cierpi.
Kiedys napisałam felieton do gazety lokalnej o kolejkach(felieton nota bene zrobił furrorę). Naprawdę NIENAWIDZĘ KOLEJEK!!!
Dziś wchodzę i już wiem - nie jest dobrze, kolejka zaprawdę nieduża, ale za to składająca się z emerytów!
Z moich obserwacji(a co można robic w kolejce?) wynika, że emereyci i renciści siedzą przecietnie po 4 razy dłużej niz zwykły śmiertelnik. Nie ma sie co nawet specjalnie złościć - każdy z nas będąc na emeryturze i mając do towarzystwa zrzędzącą 'lepszą' połówkę, kota i rybki akwariowe będzie sobie urządzać wycieczki do banku, żeby tylko z kimś pogadać... dlatego mam żelazne postanowienie - nie dożywać emerytury! Nie mam zamiaru swoją osobą zamęczać wszechświata, wolę boga skoro i tak jest złośliwy.
Notabene miałam rację przed nami była para emerytów i jedna sztuka samotna emerytnicza i oni byli na poczatku za nimi jakiś ciemnoskóry człowiek i panienka, później my. Afroamerykanin i panienka i my zostaliśmy obsłuzeni - emeryci dalej siedzieli :D
zapisałam sobie więc w swoim osobistym kajecie - nigdy nie startuj do pracy na pozycje doradcy osobistego w banku, bo ich wszystkich pozabijasz! a ja przecież brzydzę się przemocą fizyczną jak każdy szanujący się buddysta.
Teraz musze się skoncentrować jak wesprzeć psychicznie osobę bliką mojemu sercu, która została zdradzona przez swojego partnera i to dosłownie. Mówił, że ją kocha nie pozwolił jej wyjechać kiedy chciała zmienić miejsce zamieszkania i co się okazało?
-że będąc na wycieczce w Azji udał się do burdelu...
Planuje ją zjebać doszczętnie za to że sobie pozwoliła, że już dawno jej mówiłam że nie powinna się z nim wiązać... ale co ja tam wiem o życiu... ale nie no kurwa pójść do burdelu ... i ma koleś szczęście że mieszkaja daleko bo spotkałabym sie z nim osobiście i moimo iż jestem szanującą się buddystką - zabiła na miejscu i bez mrugnięcia oka(na zimno?)
sa pewne rzeczy, których nie robi się i tyle, w szczególności bliskim mi osobom...
jezu - zabije go. przysięgam,że go zabiję.